Śląsk Wrocław odcina się od niechlubnej serii i wraca do gry!


Śląsk Wrocław pokonał Odrę Opole i utrzymuje miejsce w pociągu, w którym stacją końcową jest PKO BP Ekstraklasa

22 lutego 2026 Śląsk Wrocław odcina się od niechlubnej serii i wraca do gry!
Krystyna Pączkowska

Śląsk Wrocław podejmował w kolejnej próbie przełamania Odrę Opole w meczu 22.kolejki Betclic 1.ligi. Dla spadkowicza był to jeden z ostatnich momentów, aby przebudzić się z ogromnego marazmu. Rywale zaczynają odjeżdżać, a ekipa słoweńskiego trenera zatrzymała się w miejscu. Jednak Tarczyński Arena sprzyja w dalszym ciagu „zielono-biało-czerwonym” i sytuacja nie jest tak dramatyczna.


Udostępnij na Udostępnij na

Ciąg dalszy poszukiwań

Śląsk Wrocław przystąpił do niedzielnego starcia w zmienionym składzie względem wyjazdu z ubiegłego tygodnia. Oczywiście Michał Szromnik strzegł bramki gospodarzy, a cała piątka obrońców nie zmieniła się. Michał Rosiak nie wygryzł Krzysztofa Kurowskiego, a kolejną szansę na zachowanie czystego konta dostali Lamine Ba, Mariusz Malec i Yehor Matsenko.

Trzeci mecz „zielono-biało-czerwonych” zamienia się w trzeci zestaw środkowych pomocników. Jorge Yriarte wybiegł od pierwszej minuty razem z Patrykiem Sokołowskim w Chorzowie, a z Michałem Mokrzyckim w Legnicy. Były piłkarz ŁKS-u dostał możliwość pokazania się po raz pierwszy z odgłosem pierwszego gwizdka wraz z byłym graczem Cracovii.

Z przodu nastąpiła korekta, ponieważ Przemysław Banaszak nie wystąpił w tej rywalizacji z powodu urazu. Jego miejsce zajął Timotej Jambor, który zaprezentował się bardzo mizernie przed tygodniem. Okazję do strzelania goli mieli tworzyć Piotr Samiec-Talar i Luka Marjanac.

Rozczarowanie

Śląsk Wrocław musiał wygrać to spotkanie, aby nie odpadać znacząco w wyścigu o awans. Jednak pierwsze czterdzieści pięć minut rozczarowały pod kątem stylu gospodarzy. Brakowało polotu, który znaliśmy z występów na Tarczyński Arena. Stadion, który odlatywał wraz z kibicami po kolejnych próbach ataków swoich pupili, najzwyczajniej na świecie zastygł.

Obrazem tego smutku był brak zagrożeń pod bramką Adama Wójcika, który gdyby nie stały fragmenty gry narzekałby na lutową aurę. Po dwóch dośrodkowań Piotra Sama-Talara było groźniej w polu karnym 20-latka. Gdyby Timotej Jambor zachował się lepiej przy jednej z kontr… jednak Słowakowi zabrakło decyzyjności w polu karnym i podał pod nogę jednego z rywali.

Brak plusów nie oznaczał licznych minusów, bo ekipa Ante Simundzy nie przeciekała w obronie. Odra Opole nie zaoferowała niczego atrakcyjnego w ofensywie.

Szaliki poszły w ruch

Druga połowa zmienia nasze spostrzeżenia po wizerunku Śląska Wrocław z pierwszej odsłony. Gospodarze weszli z futryną na plac gry i już po czterech minutach prowadzili 2:0. Marc Llinares precyzyjnym strzałem z pola karnego pokonał Adama Wójcika. Hiszpan zakończył akcję zbudowaną w bocznym sektorze boiska, którą wykreowali m.in. Timotej Jambor i Krzysztof Kurowski. 19-latek pokazał się z dobrej strony przez 73. minuty jakie spędził na boisku, ponieważ pojawił się za niego Michał Rosiak

Bramka wskrzesiła zespół słoweńskiego szkoleniowca, bo ujrzeliśmy pazura i chęć kolejnego ugryzienia rywala. Śląsk Wrocław podgrzany radością swoich fanów przejął piłkę i wyprowadził skuteczną kontrę lewą stroną boiska. Tym razem Marc Llinates obsłużył nowego kolegę z drużyny, który wpakował piłkę do siatki.

Nie było to ostatnie słowo Timoteja Jambora, który błysnął jeszcze raz na Tarczyński Arena tego popołudnia. 22-latek zamienił na gola podanie od Luki Marjacana. To uderzenie zapamiętamy po tym spektaklu. Płaski, silny pocisk, który zmiesił się po bliższym słupku bramkarza Odry Opole. Obawa rodziła się we Wrocławiu jak wypadną „zielono-biało-czerwoni”, którzy musieli poradzić sobie bez najskuteczniejszego zawodnika w tym sezonie. Jednak ta absencja spowodowała narodziny dla sprowadzonego zimą napastnika.

Kiedyś to już było…

Ante Simudza potrafił zaczarować najmocniejsze drużyny w Polsce. Jego Śląsk Wrocław, który bił się o utrzymanie, powstrzymywał Lecha Poznań przed zdobyciem mistrzowskiego tytułu. Wrocławianie wypunktowali zespół duńskiego trenera i wydawało się, że rosła nadzieja na utrzymanie ekstraklasowego bytu. Ostatecznie wiemy jak to wszystko się potoczyło.

Tak wyglądał mecz z Odrą Opole, a więc wyczekiwanie na zadanie bólu rywalowi. Śląsk Wrocław czuł się bezpiecznie w obronie i z zaskoczenia zadał ciosy oponentowi. Ta drużyna miała przeświadczenie, że nic złego nie może wydarzyć się tego dnia, bo przeciwnik był słabiutki i nawet nie pragnął zrobić krzywdy. Ciśnie się na usta jedno pytanie: czy Ante Simundza utwierdzi na dłużej ten styl, a przede wszystkim wyniki?

Przełamanie

Śląsk Wrocław przełamał kilka barier, które były nie do przeskoczenia dla tej ekipy. Wrocławianie wygrali po raz pierwszy od dziewięciu spotkań, a dokładniej od 28 października. Wtedy Olimpia Grudziądz nie poradziła sobie z brygadą słoweńskiego trenera w Pucharze Polski. Trzy dni wcześniej zapunktowali w lidze za trzy podopieczni 54-latka. Od rywalizacji o krajowy puchar oczekiwaliśmy na czyste konto i 22 lutego nastąpiło przerwanie tej serii.

Timotej Jamor popisał się dubletem w tym starciu i nie jest to codzienny obrazek. Słowak dokonał takiego wyczynu po raz pierwszy od 9 września ubiegłego roku w barwach MSK Zylina B.

Czas weryfikacji

Śląsk Wrocław czeka prawdziwa weryfikacja ich formy. Następne dwa mecze pachną arcyinteresująco. Do Wrocławia przybędą najpierw wicelider, a potem lider tabeli. Chrobry Głogów i Wisła Kraków będą papierkiem lakmusowym dla bandy 54-letniego szkoleniowca. Te zespoły ukażą nam o czym mogą realnie myśleć we Wrocławiu.

Liga żyje w nieustannym ścisku. W czterech punktach mieszczą się ekipy od drugiej do dziewiątej lokaty, a za tydzień dojdzie do czterech bardzo istotnych potyczek. Miedź Legnica wyjeżdża do Łodzi na mecz z ŁKS-em. Polonia Bytom zmierzy się w delegacji z Pogonią Grodzisk Mazowiecki oraz odbędzie się wspomniany mecz we Wrocławiu. Kolejka zamknie się batalią Polonii Warszawa z Wieczystą Kraków. Ktoś straci, a ktoś zyska. W której grupie będzie Śląsk Wrocław?

Dodaj komentarz

Zapraszamy do kulturalnej dyskusji.

Najnowsze